Pochodzenie
Bolesław Niedzielski syn Franciszka, urodził się 2 października 1920 r. w Kleczewie (powiat koniński). Zmarł 6 maja 2015 r. w Golinie (powiat koniński).
Dzieciństwo, edukacja, młodość
Po ukończeniu siedmioklasowej szkoły podstawowej był przygotowywany przez ojca Franciszka do zawodu piekarza. W którym to zawodzie najpierw został czeladnikiem, a potem został mistrzem tego fachu. Bolesław Niedzielski należał do Związku Harcerstwa Polskiego, w którym był przybocznym. W szkole na tzw. „lekcjach roboczych”, nauczył się dodatkowo introligatorstwa, które obok zawodu piekarza towarzyszyło mu w życiu przez kilkadziesiąt lat. To spod jego rąk wyszły setki oprawionych dzienników ustaw, szkolnych arkuszy czy innych urzędowych dokumentów. We wczesnej młodości Bolesław Niedzielski śpiewał w męskim chórze kościelnym w sekcji tenorów. Grał też w orkiestrze OSP. Udzielał się również społecznie na innych polach.
Etapy działalności
W marcu 1945 r. został oddelegowany przez Komisję Poborową R.K.U. w Koninie do wzięcia udziału w II wojnie światowej. Właśnie to wydarzenie odcisnęło na nim największe piętno. Stąd podczas wywiadu najwięcej miejsca poświęcił na obszerną relację z tamtych zdarzeń.
„Byłem zmobilizowany w marcu 1945 r. na wojnę przez komisję poborową R.K.U. w Koninie. Przeczytałem w miesięczniku „Polsce wierni” nr 5, o szturmie na Berlin w 1945 roku. Całą wojnę mieszkałam w Kleczewie. Ojciec miał piekarnię, więc w niej pracowałem. Niemcy doszli do Stalingradu i tam Armia Radziecka wyszykowana bardzo dobrze, rozbiła całą Armię Niemiecką i szybciutko uciekała na wszystkich frontach do swojego państwa. Ważny sztab niemiecki wyjechał z Kleczewa 20 stycznia 1945 roku o godz.12. Trzy godziny później wyjechały 2 czołgi radzieckie. Poszliśmy do nich zapytać się, co wiedzą o wojnie. Była to sobota mówili, że jutro będą nasze wojska i ich. W niedzielę, w Koninie utworzono urząd R. K. U. i zaraz wysłano karty na komisję poborową, na dzień 14 lutego tego roku. Poinformowano nas, żeby nigdzie nie wyjeżdżać, bo wkrótce dostaniemy karty powołania na wojnę. Po otrzymaniu powołań zgromadziliśmy się na Dworcu Kolejowym w Koninie i pojechaliśmy w stronę Warszawy. To miasto po powstaniu było zgruzowane, dojechaliśmy do stacji – Warszawa Zachodnia. Stamtąd szliśmy pieszo po gruzach przez Aleje Jerozolimskie do Wisły i Most Pontonowy do Dworca Wileńskiego. Potem pojechaliśmy do Lublina. Z Lublina szliśmy 3 km do obozu koncentracyjnego „Majdanek”, tam był zborny punkt wojskowy. Po odbytej nocy – godzina 5 rano – zbiórka piekarzy. Wystąpiło nas sześciu, dokooptowano do nas około 20 chłopaków. Następnie wspólnie wyjechaliśmy do Łowicza przez Skierniewice, potem do koszar. Pobraliśmy mundury, bieliznę, broń, amunicję, dostałem pepeszę. W tym czasie wjechał samochód amerykański „Wili”, a w nim dwaj oficerowie. Wyszli z samochodu, doszli do nas i przedstawili się: <
W 2013 r. Bolesław Niedzielski w imieniu Ministra Obrony Narodowej został awansowany do stopnia porucznika.
W 1949 r. Bolesław Niedzielski ożenił się z Kazimierą z domu Łuczak, z którą miał cztery córki – Ewę, Jolantę, Marię, Dorotę. Na zasłużoną emeryturę przeszedł w 1980 r. Wtedy też został członkiem Związku Kombatantów w Golinie w powiecie konińskim.
Znaczenie postaci
Bolesław Niedzielski mimo sędziwego wieku cieszył się dobrym zdrowiem. W miarę możliwości oprawiał dokumenty. Nie szczędził też czasu tym, którzy chcieli wysłuchać opowieści o wojennych kolejach jego losu.

















